Katechezy o Kościele
autor:
Špidlìk Thomáš
FRAGMENT:
"Ach, gdzie podziały się te czasy gdy papież nosił tiarę, potrójną koronę, gdy Bonifacy VIII czuł się zwierzchnikiem cesarzy i książąt europejskich!". Tego rodzaju westchnienia nie można uważać za nostalgię, ponieważ nie ma dziś nikogo kto by pragnął powrotu tych czasów. I nie ma już dziś katolików, którzy by opłakiwali nad upadkiem państwa kościelnego z powstaniem w Europie państw narodowościowych. Wielu jednak patrzy z troską na wzrastającą laicyzację współczesnego świata, w którym Kościół wydaje się być zepchnięty na margines wydarzeń i problemów, w które uwikłana jest ludzkość. Ewolucja w tym kierunku postępuje gwałtownie.Czasami wyjaśnia się to zjawisko mniej więcej w ten sposób: gdy proboszcz był na wsi jedyną osobą wykształconą i zorientowaną w tym, co się działo w świecie, było rzeczą naturalną, że nic nie mogło wydarzyć się we wsi bez jego aprobaty. Jego zdanie było miarodajne we wszystkim. Lecz czasy te bezpowrotnie minęły. Dzisiaj ludzie nie tylko chcą myśleć samodzielnie, ale uważają wprost opinie proboszcza za przestarzałe i przebrzmiałe. Jego napomnienia, chociaż mają charakter czysto moralny, są traktowane jako ingerencja w wolność osobistą. Oczywiście, jest rzeczą zrozumiałą, że opinia publiczna nie jest małą wioską, lecz także i na tym wielkim obszarze społecznym i kulturalnym wpływ instytucji kościelnych zmniejsza się w znacznym stopniu.
Ale od początku zeszłego stulecia jesteśmy świadkami czegoś wręcz przeciwnego. Wśród pozornego braku zainteresowania pojawiają się nowe i oryginalne studia nad prawdziwą i duchową istotą Kościoła. Teologowie byli zdopingowani do badań w tym kierunku już od encykliki Piusa XII Mistici corporis (1943). Jej tytuł jest wymowny. Już się nie stawia kwestii Kościoła jako fenomenu życia publicznego, jako społeczności zewnętrznej, lecz postrzega się go jako rzeczywistość mistyczną i sakralną. Wzrasta we wiernych świadomość, że Kościół nie jest sztuczną organizacją. W nim, jak to powiedział już Grzegorz z Nissy, Bóg odnawia to, co wypowiedział na początku: "Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam" (Rdz 1,26). Termin "człowiek" oznacza tu całą ludzkość, na każdym miejscu i w każdym czasie, pleroma, ludzka pełnia uduchowiona za pośrednictwem Kościoła.
Kamieniem obrazy w relacjach z Kościołem pozostają dzisiaj jak i zawsze defekty, braki, grzechy, które każdego dnia w nim odkrywamy. Nie należy zapominać jednak, jak pisze Henry de Lubac w swojej książce Medytacje o Kościele, że dla żydów zgorszeniem była ułomność natury ludzkiej Chrystusa, i został przez nich potępiony, że uważał siebie za Boga (por. J 10,33). A jednak wchodziła w grę natura ludzka czysta, nieskalana, dokonująca cudów! Natura Kościoła, przeciwnie, jest pełna braków, należą do niego grzesznicy. A mimo tego, właśnie dzisiaj ludzie czują, że tylko on posiada wewnątrz siebie moc oczyszczania tych wszystkich, którzy tego pragną i osiąga ten cel także tam, gdzie byśmy tego nie oczekiwali, niekiedy w sposób, który można nazwać cudownym.
I w tym kierunku poszły refleksje Soboru Watykańskiego II, który określił Kościół jako "misterium i sakrament". Ojcowie soborowi mieli przed oczyma niezaprzeczalny fakt, że formy zewnętrzne Kościoła podlegają zmianom pod wpływem zmieniających się okoliczności zewnętrznych. Kościół zdaje sobie sprawę, że jeśli chce znaleźć należyte miejsce w społeczności swoich czasów, winien nie tylko zaakceptować te zmiany, ale także pozytywnie je popierać. Dlatego też zaproponowano jako pierwszy soborowy program zaadaptowanie struktur kościelnych do wymogów czasu. Początkowo zakładano, że to zadanie nie będzie trudne a konkretne problemy uda się rozwiązać przy pomocy stosunkowo krótkiego dialogu. Lecz już bardzo prędko pojawiły się trudności, które można sformułować w następujący sposób: "Jak moglibyśmy dostosować Kościół do współczesnego świata, skoro przede wszystkim nie zdajemy sobie sprawę z tego co jest istotne dla życia kościelnego, z tego czym Kościół jest w rzeczywistości, by odróżnić go od tego co podlega zmianom, co można adaptować, co ma charakter drugorzędny?". Debaty ojców soborowych koncentrowały się właśnie na tym problemie. Sobór przedłużał się, ale jego rezultaty były imponujące. Vaticanum II jest jednym z wielkich soborów eklezjalnych. Zachęca zatem wszystkich katolików do postawienie sobie tych samych pytań i zadania sobie trudu zrozumienia przedłożonych rozwiązań.
| ISBN 83-88903-34-9 |

































