Biblia w interpretacji Ojców Kościoła
autor:
Corsato Celestino
FRAGMENT:
Treść niniejszego tomu, na który składa się sześć rozdziałów, spójność swoją zawdzięcza słowu Pisma komentowanemu i/lub przepowiadanemu, a także zaświadczonemu przez Ojców Kościoła po to, by ukazać „serce Boga” i by dać duchowy pokarm życiu katechumenów i wiernych.Celem patrystycznych odczytań Biblii, jakie tu prezentujemy, jest zachęcenie czytelników do podjęcia wysiłku intelektualnego i zbliżenia się do tekstów patrystycznych z odpowiednimi kryteriami lektury i interpretacji. Proponujemy tutaj skromny „przedsmak” – w jakiś sposób kierunkujący, jeśli chodzi o metodę, i podpowiadający, co do zagadnień – egzegezy w Duchu, która w intencjach swoich starożytnych autorów miała być chrystocentryczna, wychowywać dojrzałe sumienia i odżywiać chrześcijańską egzystencję.
Choć ograniczona w wyborze perykop, czy wręcz pojedynczych biblijnych wersetów, a także w wyborze egzegetów z epoki Ojców Kościoła , publikacja niniejsza pragnie otworzyć okno, czy choćby szczelinę, owej egzegezie „duchowej” – prowadzonej według wielu i zróżnicowanych kryteriów hermeneutycznych w zależności od szkoły i/lub epoki i regionu kulturowego czy geograficznego, ale zbieżnej, jeśli chodzi o wyodrębnienie w Piśmie spójnego planu zbawienia (mysterium salutis; oikonomia). Centrum i kluczem interpretacyjnym tej egzegezy jest Chrystus. W ten sposób Stary Testament (Christus latet) stanowi pudło rezonansowe Nowego, a Nowy Testament (Christus patet) wyjaśnia i realizuje ślady, antycypacje i figury Chrystusa obecne w Starym. Horyzont hermeneutyczny rozszerza się potem na Kościół, czas obecny i rzeczywistości eschatologiczne.
Egzegeza patrystyczna przyciągnęła uwagę wielu badaczy XX-wiecznej patrystyki i wzbudza do dziś niemałe zainteresowanie specjalistów, którzy obecnie prowadzą studia nad Ojcami Kościoła. Mnożą się badania ad hoc, debaty i przemyślenia na temat patrystycznej interpretacji Biblii, publikuje się specjalistyczne czasopisma, biuletyny i przeglądy bibliograficzne, a niekiedy próbuje się także formułować podsumowania informujące o otrzymanych wynikach i wciąż otwartych ścieżkach badawczych .
W ostatnich dziesięcioleciach rozgorzała dyskusja na temat oryginalnej w swym charakterze egzegezy patrystycznej. W debacie tej ścierali się jej entuzjaści z jej zażartymi przeciwnikami . Nie chodzi jednak o to, by egzegezę tę kontestować czy też dowodzić jej prawomyślności, by roszcząc sobie prawo badania przeszłości w oparciu o współczesne przesłanki dowieść lub nie jej aktualności, wiarygodności i naukowości. Problem polega raczej na dotarciu do kryteriów interpretacyjnych, jakich używali chrześcijańscy komentatorzy w starożytności i do celów, ku którym dążyli ukazując zbawczy pożytek wydarzeń i słów Pisma .
Jak dotąd nie napisano jeszcze wyczerpującej historii egzegezy patrystycznej, choć nie brak znakomitych prób syntezy . Badania w tej dziedzinie koncentrują się głównie wokół dwóch głównych zagadnień: monografie dotyczą metody hermeneutycznej Ojców w ogólności lub poszczególnych przedstawicieli z uwzględnieniem także wpływu wykształcenia i kultury kraju pochodzenia, ale publikuje się także wyniki badań nad interpretacją, która rozwinęła się w epoce patrystycznej, pojedynczych wersetów, perykop czy całych ksiąg biblijnych .
Biblia zajmowała centralne miejsce w życiu starożytnego Kościoła i w myśli Ojców : była księgą stanowiącą przedmiot przepowiadania, modlitwy liturgicznej, formacji duchowej, studiów, komentarzy i dyskusji teologicznej. W niej także i „simpliciores” w wierze chrześcijańskiej, ale przede wszystkim Ojcowie , którzy podchodzili do niej „solertius diligentiusque”, szukali norm życia lub zasad wiary: „Tym więcej tego znajdzie się tam, im umysł jest do tego lepiej przygotowany oraz bardziej pojętny” i odkryje się, że „w formie jaśniejszej w tekstach świętych przedstawiona jest cała treść wiary i moralności, a także cnota nadziei i miłości” .
To Biblii ufano w kwestii wychowywania wiernych, budowania wspólnot chrześcijańskich, pogłębiania rozumienia zbawczej prawdy w opozycji do mnożących się doktryn heretyckich. Wyjaśnianie Pism pozwalało przekazywać wiarę, a to następowało w liturgicznych homiliach i w komentarzach biblijnych . Liturgiczne doświadczenie pierwszych wspólnot było uprzywilejowanym forum nauczania i interwencji pasterzy, którzy wyjaśniali Pisma według porządku lectiones proponowanych przez cykl celebracyjny . Przewodniczący zgromadzenia wygłaszał interpretację, „homilię” na temat czytań z dnia, która wydaje się integralną częścią zgromadzenia niedzielnego już od czasów Justyna, wiarygodnego świadka oficjalnej modlitwy Kościoła około połowy II wieku .
Zażyłość z Pismami przejawiająca się w lekturze i nieustannym obcowaniu oraz pozazdroszczenia godnym pamięciowym opanowaniu całych fragmentów Biblii (połączonym wszakże z używaniem odpowiednich narzędzi, jak na przykład tzw. Testimonia, czyli zbiorów tekstów biblijnych – soteriologicznych, mesjańskich, eschatologicznych czy eklezjologicznych – głoszących wydarzenie-Chrystusa) doprowadziła kościelnych pisarzy, a także pasterzy wspólnot chrześcijańskich, do niezwykłej znajomości i erudycji biblijnej. Erudycja ta uczyniła ich nieprawdopodobnie zręcznymi w snuciu wątku ich pism i homilii przeplatanych wielką ilością cytatów, aluzji i wersetów biblijnych: wystarczy wspomnieć ponad trzy tysiące cytatów biblijnych w znanych nam dziełach Klemensa Aleksandryjskiego, wspaniałe dzieło egzegetyczne dokonane przez Orygenesa utkane z niezliczonej ilości tekstów Pisma oraz 13 276 + 29 540 cytatów odpowiednio ze Starego i z Nowego Testamentu w pismach Augustyna . W tej kwestii pragniemy przypomnieć to, co sam Augustyn mówił na temat sposobu prowadzenia studiów nad tekstami Pisma: „Pierwszym wymogiem tego trudnego zajęcia, (...), jest zaznajomienie się z tymi księgami, choćby nawet bez całkowitego zrozumienia. Dokonuje się tego przez czytanie, dzięki któremu zapamiętuje się treść, by księgi te nie były dla nas całkiem obce. (...) Należy przystąpić do studiowania i objaśniania tekstów trudniejszych w celu przebadania ich i zrozumienia. (...) Rolę główną w tej pracy odgrywa pamięć, a gdy jej zabraknie, same podane zasady nie zdołają jej zastąpić” .
Homileci-duszpasterze i pisarze kościelni [w IV i V wieku było także wielu świeckich, którzy w swoich pismach teologiczno-egzegetycznych zajmują się Pismem Świętym: Laktancjusz, Mariusz Wiktoryn, donatysta Tychoniusz, Mariusz Merkator czy Prosper z Akwitanii] gorąco zachęcali chrześcijan do lektury Pism, która miałaby na celu także nauczenie się na pamięć wersetów i perykop, ale przede wszystkim przyswojenie sobie treści zbawczych, czyli poznanie serca Boga. Przypomina to Grzegorz Wielki w jednym ze swoich listów: „Czymże zaś jest Pismo św., jak nie pewnego rodzaju listem Boga wszechmogącego do Jego stworzenia? [...] Władca nieba, Pan ludzi i aniołów,przysłał ci dla twego życia swe listy, a jednak Chwalebny Synu, zaniedbujesz gorliwego czytania tychże listów. Czytaj pilnie, proszę i codziennie rozważaj słowa Stwórcy swego; ucz się serca Boga w słowach Boga, abyś goręcej wzdychał do rzeczy wiecznych, aby umysł wasz zapalał się większym pragnieniem niebieskich radości” .
Nie od rzeczy będzie tu potwierdzić, że „fundamentalnym zadaniem pierwotnej teologii chrześcijańskiej była interpretacja Pisma” . Ojcowie zostali nazwani „divinorum librorum tractatores” , czyli komentatorami i interpretatorami Pism . Uznano ich za „doctores” prawdy w Kościele dzięki ich biegłości w interpretacji słowa Bożego. Z niej czerpali duchowy pokarm zaspokajający potrzeby ludu Bożego i znajdowali w niej także racjonalne dowody teologiczne na poparcie prawd tradycji apostolskiej. „W ten sposób Ojcowie Kościoła jako pierwsi podjęli racjonalną refleksję nad danymi Objawienia, atli się światłymi prekursorami owego intellectus fidei (zrozumienia wiary), który należy do istoty wszelkiej autentycznej teologii. Ich opatrznościowe zadanie polegało nie tylko na obronie chrześcijaństwa, ale także na przemyśleniu go w kontekście kultury grecko-rzymskiej; [...] na przedstawieniu wiary ludzkim językiem, [...] zdolnym do wyrażenia boskiej treści Objawienia, zachowującym jej tożsamość i transcendencję” . Jednakże to Boski autorytet Biblii pozostaje fundamentem i podstawą prawd zawartych w „regula fidei”: przekonanie to było mocno utwierdzone w Kościołach i potwierdzone przez pisarzy. Tak ujmuje tę kwestię Orygenes: „Aby się jednak nie wydawało, że o tak ważnych i trudnych problemach mówimy, opierając się wyłącznie na logice rozumowania, i jedynie na podstawie przypuszczeń zmuszamy słuchaczy do przyznania nam racji, spróbujmy wydobyć dowody również z Pisma świętego, aby jego powaga uprawdopodobniła nasze słowa” .
| ISBN 978-83-7485-029-2 |































