Wyszukiwarka:     
Św. Piotr Apostoł
autor: Cipriani Settimio
FRAGMENT: 
Wstęp

    Niepodważalnym pozostaje fakt, że po spotkaniu z Jezusem z Nazaretu, Piotr - nieznany rybak z Betsaidy Galilejskiej - stał się główną postacią w warstwie literackiej i historycznej Nowego Testamentu.
    Cztery Ewangelie przedstawiają go między innymi jako najbardziej przedsiębiorczego w grupie dwunastu Apostołów, z większą od innych umiejętnością osiągania harmonii, albo też - wchodzenia w spór z Jezusem. Dzieje Apostolskie potwierdzają jego rolę animatora pierwotnej wspólnoty jerozolimskiej i inicjatora misji, najpierw w Jerozolimie wśród Judejczyków, a później w kręgach pogan; sam św. Paweł w niektórych fragmentach swoich listów uznaje jego autorytet, a w każdym razie, szczególną rolę w ukierunkowaniu duszpasterskich i teologicznych dążeń pierwotnej wspólnoty chrześcijańskiej.

Piotr jest postacią problematyczną

    W jaki sposób można wyjaśnić to „górowanie” Piotra nad innymi osobami, które otaczają Chrystusa?
    Czy zamierzeniem nowotestamentowych pisarzy była mitologizacja tej postaci, czy też chęć przedstawienia właściwej, choć nie pozbawionej krętych zaułków „ścieżki” podążania za Chrystusem? A może jakaś wspólnota, która w szczególny sposób identyfikowała się z nauczaniem Piotra, chciała podkreślić jego wyjątkową rolę, odróżniając się od pozostałych wspólnot utożsamianych z innymi przywódcami duchowymi? Być może należy sądzić, że sam Jezus, swoimi słowami i czynami, zapowiada nadanie Piotrowi wyjątkowej roli w kręgu swoich uczniów, a później w pierwszej wspólnocie wierzących?
    Wszystkie te możliwości, które mogą wyjaśniać centralne miejsce zajmowane przez postać Piotra w Nowym Testamencie są w pełni uzasadnione. Z tego prostego powodu, że źródła opowiadające o nim najszerzej (Ewangelie i Dzieje Apostolskie) zostały opracowane w późniejszym okresie, a ich aspiracje nie były historyczne, a raczej teologiczne, ukierunkowane na budowanie wspólnoty chrześcijańskiej. Dlatego nie zawsze łatwo jest odtworzyć rzeczywistą wymowę faktów i słów. Nie można też zapominać, że ewangeliści opowiadają historię Jezusa i osób uczestniczących w dotyczących Go zdarzeniach w świetle Zmartwychwstania.
    W pewnym sensie, również w przypadku Piotra mogło się zdarzyć to, co zaistniało w stosunku do Jezusa: istnieje „Jezus historyczny” i „Chrystus wiary”; podobnie można mówić o „Szymonie historycznym” i „Piotrze (skale) wiary”. Autorzy Nowego Testamentu niewątpliwie przekazują nam świadectwo, przede wszystkim, o tym drugim, przynajmniej z punktu widzenia czasu, w którym piszą, i mając zawsze na uwadze adresatów swoich pism.
Nie oznacza to jednak, że nie można dotrzeć do „Szymona historycznego”: gdyby nie istniała „prawdziwa” historia tej postaci nigdy nie narodziłby się „Piotr wiary”, podobnie jak w przypadku Jezusa. Tyle tylko, że jest to dość trudne zadanie, ponieważ trzeba zrobić kilka kroków wstecz, w poszukiwaniu pisemnych lub ustnych tradycji leżących u źródeł obecnej wersji czterech Ewangelii. Należałoby tylko zbadać, czy istnieje „spójność” pomiędzy historią Piotra sprzed zmartwychwstania Jezusa, którą możemy odtworzyć, a wyjątkową znamiennością „teologiczną”, przypisywaną mu przez pisarzy Nowego Testamentu, pomimo jego zaprzeczeń i ludzkich słabości.
    Przyjmijmy, że nie ma rozdźwięku między „Szymonem historycznym” a „Piotrem wiary”: postać, o której mowa jest jedną i tą samą osobą, która dojrzała w wierze w chwili, gdy Zmartwychwstały Chrystus ukazał się mu jako „pierwszemu” pośród wszystkich, i które to doświadczenie rozjaśniło jego umysł. Zyskał wtedy świadomość swojej szczególnej roli w Kościele.
    Poza tym, biorąc pod uwagę całą chronologię Nowego Testamentu okazuje się, że jeszcze zanim powstały Ewangelie, w roku 55–57 w Liście do Galatów i Pierwszym Liście do Koryntian, Paweł w oczywisty sposób dostarcza nam historycznych informacji na temat swoich osobistych relacji z Piotrem i jego znaczącej roli w pierwotnym Kościele. Nie mamy więc do czynienia z postacią pochodzącą znikąd, czy też nadzwyczaj „uwypukloną” z powodu jakichś partykularnych interesów.
    Umocowanie „historyczne” osoby Piotra prezentowane przede wszystkim w Ewangeliach, wraz z właściwymi dla poszczególnych tekstów intencjami teologicznymi, nie stoi w sprzeczności z dążeniami o charakterze „narracyjnym” czy też „retorycznym”, które pozwalają czytelnikowi pełniej zaangażować się w losy opisanych postaci. W naszym przypadku, Piotr mógłby być konkretnym przykładem ucznia Chrystusa, któremu nie obce są momenty szlachetności i zawierzenia, ale przeżywa też chwile wątpliwości, lęku, a nawet zdrady. Jednak za każdym razem pozostaje obiektem miłości i przebaczenia ze strony Chrystusa. Właśnie dlatego jest postacią tak bliską każdemu z nas.
    Niektóre studia egzegetyczne i książki współczesnych autorów skłaniają się ku tej nowej płaszczyźnie interpretacyjnej, co nie jest równoznaczne z powątpiewaniem w historyczną prawdziwość faktów związanych z osobą Piotra, o czy przekonamy się w dalszej części tych rozważań.

Kilka znaczących książek o św. Piotrze

    Nawiązując do studiów nad osobą św. Piotra, które ze względu na doniosłe znaczenie przypisywane mu w Nowym Testamencie i wynikające z tego późniejsze następstwa „eklezjologiczne”, chciałbym wspomnieć o kilku znaczących opracowaniach, które w taki czy inny sposób przyczyniły się do wzbudzenia zainteresowania jego postacią wśród badaczy i szerszej publiczności, jak również w samych Kościołach, ukazując mieszczący się w niej „teologiczny” ładunek.

1. Obowiązkowo należy rozpocząć od dość innowacyjnego dzieła egzegety i protestanckiego teologa, o wielkim znaczeniu naukowym i ekumenicznym: prof. O. Cullmann, Petrus. Jünger, Apostel, Märtyrer. Das historische und teologhische Petrusproblem, Zürich - Stuttgart 1952.
    Klasyfikując swoją rozprawę jako dzieło czerpiące głównie z „historii pierwotnego chrześcijaństwa”, Cullman uznaje autentyczność większości słów i działań Jezusa w stosunku do Piotra, wraz z kryjącym się w nich ładunkiem doktrynalnym.
Uznaje za autentyczny między innymi fragment św. Mateusza (16,17–19), w którym Jezus nazywa Piotra „skałą”, na której On zbuduje „swój Kościół”, chociaż pierwotnie miałby się zawierać w kontekście opowiadania o męce (por. Łk 22,31–32).
    Poza tym twierdzi, że Piotr rzeczywiście zajmował w grupie uczniów istotną pozycję; często był ich rzecznikiem, jako pierwszy zobaczył zmartwychwstałego Chrystusa. Z pewnością kierował pierwszym Kościołem w Jerozolimie, by później przekazać go Jakubowi i poświęcić się działalności misyjnej w służbie wspólnotom Judeochrześcijańskim. W tym charakterze przybył też do Rzymu, gdzie zginął jako męczennik za panowania Nerona.
    Jak widać, protestancki badacz bardzo wyraźne podkreśla znaczącą rolę postaci Piotra, choć ta pierwszoplanowa pozycja ma według niego zastosowanie jedynie w przypadku Piotra „historycznego”, nie będąc przenoszona na innych.

2. Kolejną pozycją o istotnym znaczeniu ekumenicznym jest wspólne dzieło badaczy katolickich i amerykańskich luteran, które powstało w latach 1971–73 i ukazało się pod redakcją R.E. Browna, K.P. Dornfrieda i J. Reumanna. Celem książki było zgłębienie postaci Piotra, sposobu jego przedstawienia i ewolucji w okresie tworzenia Nowego Testamentu. Każda Ewangelia analizowana jest oddzielnie, z troską o uchwycenie właściwych jej cech i przyjrzenie się wszystkiemu, co mogłoby pochodzić z okresu życia Piotra, z tradycji przed ewangelijnej, z czasów samego ewangelisty. Również świadectwa Dziejów Apostolskich, listów św. Pawła i Piotra zostały poddane odrębnej analizie.
    Mimo że w wielu przypadkach nie jest łatwo dotrzeć do historycznej prawdziwości zdarzeń i słów, które dotyczą Piotra, za każdym razem mamy do czynienia z mocnym świadectwem doniosłości i pierwszoplanowej roli jego postaci.

3. Zdecydowanie ekumeniczna perspektywa towarzyszy też innej książce, wydanej zaledwie trzy lata później przez znanego egzegetę katolickiego F. Messnera, o bardzo wymownym tytule: Pietro e Paolo. Poli di unita (Św. Piotr i Paweł. Zgodne bieguny).
    W pierwszej części (s. 9–75) autor przygląda się postaci Piotra w Ewangeliach, Dziejach Apostolskich i listach przypisywanych Piotrowi, uważając je za autentyczne świadectwa wiary starożytnego Kościoła. A zatem, z tych pism wyłania się „niezwykłe docenienie postaci Piotra i służby Piotra po jego śmierci” (s. 69), jak również istotna bliskość „teologiczna” z doktryną Pawła, przynajmniej według Dziejów Apostolskich i dwóch listów Piotra.
    W drugiej części (s. 77–121) autor analizuje wzmianki o Piotrze w listach Pawła i określa trzon doktryny teologicznej św. Pawła w „usprawiedliwieniu” przez wiarę.
Autor odnajduje zasadnicze elementy tej nauki nie tylko w pismach wywodzących się tradycji pawłowej, ale również w innych tekstach Nowego Testamentu.
    Piotr i Paweł nie są więc rywalami, o czym próbowało nas przekonać wcale niemało badaczy, ale dwiema osobami, które zostały obdarzone różnymi rolami i talentami, a ich wzajemne relacje nie są wolne od silnych „napięć”, zawsze jednak dążą do jedności Kościoła.

4. Kilka lat później ukazało się dzieło R. Pesch’a, znanego komentatora Ewangelii św. Marka i Dziejów Apostolskich, tekstów szczególnie związanych z postacią Piotra.
Zakładając możliwość, że niektóre informacje zawarte w Ewangeliach są efektem zainteresowań retorycznych, autor potwierdza historyczność wielu epizodów odnoszących się do Piotra nie tylko w Ewangelii św. Marka, ale również w innych Ewangeliach. „Pierwsze” miejsce Piotra wśród uczniów jest odzwierciedleniem rzeczywistości sprzed Zmartwychwstania, a nie tylko wyrazem jego późniejszej pozycji w Kościele; to on jako pierwszy wyznał swoją wiarę w Jezusa jako Mesjasza; to on zasnął w Ogrodzie Oliwnym i wyparł się Go w pałacu najwyższego kapłana.
    Autor dostarcza nam też kilku świadectw z pism „apokryficznych”, by udokumentować szeroki oddźwięk, jaki wywołała postać Piotra poza ramami tradycji kanonicznej; zamieszcza też informacje wykraczające poza świadectwo Nowego Testamentu, zaczerpnięte z tradycji patrystycznej i archeologii, na temat przybycia Piotra do Rzymu i jego męczeńskiej śmierci za panowania Nerona.
    Dziełem tego samego autora jest niedawno wydana praca, oscylująca wokół biblijnych podstaw „prymatu” Piotra i jego „przekazania”. Punktem wyjściowym rozważań jest „kanoniczna” lektura Nowego Testamentu, w formie przekazanej nam przez tradycję.
W oparciu o tę lekturę nietrudno uchwycić w „kanonie” imponującego splotu apostolskich świadectw, które łączą się ze sobą poprzez osobę Piotra, będącego ich ośrodkiem. Te liczne świadectwa pozwalają przynajmniej domyślnie zakładać najbardziej oczywisty kierunek „przekazania” piotrowej misji.

5. W pełni przekonany o historycznym umocowaniu informacji, których dostarcza na temat św. Piotra Nowy Testament, jest również C.P. Thiede, historyk literatury porównawczej, filolog i paleograf.
    Szczególną wagę przykłada zwłaszcza do Ewangelii św. Marka, która jego zdaniem - zgodnie z tradycją Papiasza - została napisana w trakcie życia Piotra i dlatego jest podstawowym źródłem dotyczących go informacji. Dobrze poinformowani pod względem historycznym są też pozostali Ewangeliści, jak również autor Dziejów Apostolskich i św. Paweł. Thiede uważa, że dwa listy przypisywane Piotrowi są autentyczne, co dodatkowo podnosi autorytet jego postaci.
    Jezus niewątpliwie nadał Piotrowi szczególne „uprawnienia”. Wiedzie prym w grupie Dwunastu, pomimo chwil słabości i zdrady, które go nie dyskredytują, ale przydają mu bardzo realistycznego wyrazu.
    Autor posługuje się też świadectwem Ojców i odkryciami archeologicznymi, które mają dowodzić, że Piotr nie tylko przybył do Rzymu, ale poniósł tam męczeńską śmierć i został pochowany na Wzgórzu Watykańskim, jak wynika z wykopalisk przeprowadzonych w latach 1940–49 i 1953–57 z inicjatywy Piusa XII.

6. Na uwagę zasługuje również praca T.J. Wiardy, który bada postać Piotra w czterech Ewangeliach ze specyficznego punktu widzenia.
    Ten punkt widzenia można dostrzec w pewnym wzorze narracyjnym (pattern), który autor odnajduje we wszystkich czterech Ewangeliach, w licznych scenach z udziałem Piotra. Nazywa go reversal, co można by przetłumaczyć jako „odwrócenie”.
    Weźmy na przykład fragment św. Marka (8,3–33), w którym Jezus zapowiada swoją rychłą śmierć, na co Piotr reaguje próbą polemiki z Nauczycielem. Jezus ostro go gani, nazywając „szatanem”. Piotr działa w dobrej wierze, ale w rzeczywistości pokazuje, że nie rozumie prawdziwej tożsamości czy myśli Jezusa, czym „odwraca” sytuację.
    Autor przedstawia co najmniej dwanaście tego typu przykładów, pojawiających się w ośmiu odrębnych epizodach (Mk 1,29–39; 8,31–33; 9,2–8; 14,27–31.32–49.54.66–72; Mt 14,28–31 itd.), które starannie analizuje w poszczególnych rozdziałach swojej książki (5–7).
Wynikiem tych badań jest wyraziste „scharakteryzowanie Piotra”, który jest silnie związany ze swoim Nauczycielem, ufa sobie, jest nawet wyniosły, ale też trochę naiwny i strachliwy, który swoim brakiem zrozumienia albo niefortunnymi wypowiedziami podkreśla „transcendentną” strukturę Jezusa. Jednak Jezus, mimo wszystko, nie odrzuca swojego ucznia. Zdaniem autora, taki sposób przedstawienia postaci Piotra łączy się nie tylko z określoną strategią narracyjną, ale jest rodzajem „ilustracji” dla wszystkich uczniów Chrystusa, którym podążanie Jego drogą nie zawsze przychodzi z łatwością.
    W tym momencie rodzi się jednak problem: czy to Ewangeliści, a w szczególności Marek, wymyślili tę pełną sprzeczności postać czy też istniała ona naprawdę, wiodąc prym w grupie Dwunastu? Nie negując specyficznych celów narracyjnych i retorycznych w opowiadaniach dotyczących Piotra, autor twierdzi, że mają one podstawy historyczne, pomimo wszystkich korekt sytuacyjnych (s. 218–228).

7. Do wymienionych pozycji dodajmy jeszcze dwa tytuły autorstwa pisarzy katolickich.
Pierwszym z nich jest znany niemiecki egzegeta J. Gnilka, emerytowany profesor nowotestamentowej egzegezy na uniwersytecie w Monachium. Tytuł jego książki brzmi: Pietro e Roma. La figura di Pietro nei primi due secoli. Autor wyjaśnia genezę takiego tytułu w przedmowie do swojej książki.

    „Moje badania wykroczyły poza Nowy Testament: nie stało się to wyłącznie z tego powodu, żeby moja praca różniła się od dostępnych na rynku książek o Piotrze, ale wymagał tego przedmiot mojego zainteresowania. Początki historii efektów dzieła apostoła Piotra zasługują na naszą szczególną uwagę. Jego droga biegnie od Betsaidy, przez Kafarnaum niedaleko «Jeziora Galilejskiego» (Mk 1,16) i Jerozolimę, aż do Rzymu; od czasu spędzonego w towarzystwie Jezusa do misyjnego dzieła i męczeństwa w stolicy rzymskiego imperium.
    Pamięć o nim jest pielęgnowana po dziś dzień, a szczególnie w Rzymie. Biskup Rzymu określa się mianem jego następcy. W kaplicy Bramantego w Bazylice św. Piotra, na złoconym tle widnieją słowa z Mt 16,18. Studia, które doprowadziły do powstania tej książki, odnoszą się do prostego apostolskiego życia byłego rybaka i chrześcijańskiej wspólnoty rzymskiej z II wieku”.
    Wyjątkowość tego opracowania, poza skrupulatną analizą egzegetyczną, wynika właśnie z przywiązywania szczególnej uwagi do faktu, że Kościół w Rzymie dość szybko uznaje swój wyjątkowy związek z Piotrem. Pomyślmy chociażby o Pierwszym Liście Klemensa Rzymskiego, Kościele w Koryncie, Liście Ignacego Antiocheńskiego do Rzymian, stwierdzeniach Ireneusza dotyczących „większej doskonałości” Kościoła w Rzymie, a także innych świadectwach dwóch pierwszych stuleci.
    Z tego powodu - twierdzi autor - „rozwój pewnego prymatu w rzymskiej wspólnocie był rzeczywistym zjawiskiem… Z pewnością nie zapomniano o Mt 16,18”.

8. Druga książka, autorstwa włoskiego biblisty M. Mazzeo, nosi tytuł Pietro - roccia Della Chiesa, Milano 2004.
    Autor w taki sposób przedstawia metodę, którą posłużył się w pracy nad książką:
„Istnieją dwie ścieżki, którymi można podążyć, żeby odkryć wiarygodny profil Piotra w wymiarze ludzkim, historycznym i duchowym: pierwsza prowadzi przez stopniowe analizowanie tekstów Nowego Testamentu, by stwierdzić, w jaki sposób Piotr został przedstawiony w Ewangeliach synoptycznych, w Ewangelii św. Jana, Dziejach Apostolskich, listach św. Pawła, listach św. Piotra, itd; drugą stanowi połączenie różnych świadectw historycznych w jedną trajektorię narracyjną, by lepiej ocenić dane biograficzne, które są zakorzenione w silnych tradycjach. Są one zróżnicowane, ale zgodnie przekazują ludzką i duchową drogę Piotra.
    Ta druga ścieżka wydaje mi się bardziej przystawać do złożoności postaci, historycznej roli Piotra jako lidera grupy Dwunastu i stałej obecności w epizodach z życia Jezusa (od początku misji aż do Wniebowstąpienia), a później jako wiarygodnego, uznanego przez wszystkich przewodnika pierwszej młodej wspólnoty, począwszy od dnia Pięćdziesiątnicy”.
Oczywiście, możliwe są wszystkie opcje, ale prawdą jest również, że przedstawienie faktów w toku narracji nie zawsze przebiega w harmonijny sposób. Dlatego wydaje się, że właściwszym wyborem jest rozróżnienie różnych źródeł narracyjnych, by móc uchwycić ewentualne odmienne konotacje.
    Podobną zasadę zastosowałem w swojej pracy, jakkolwiek unikając ograniczania się sztywnymi schematami.

ISBN 978-83-7485-038-4

ilość stron: 216
format: 130x210 mm

29.90 zł
cena: 26.91 zł
OSOBY ZAINTERESOWANE TĄ POZYCJĄ KUPOWAŁY RÓWNIEŻ: 
Św. Paweł z Tarsu Judasz. Misterium zdrady Św. Paweł. Duchowe nauczanie Dekalog. Dziesięć ważnych przykazań

KUPUJĄC 3 KSIĄŻKI OTRZYMUJESZ 10% RABATU
Czystość jest cnotą zawsze aktualną, ważną w życiu każdego człowieka. Książka pokazuje konieczność właściwego zrozumienia tej cnoty i odpowiedniego ustosunkowania się do własnego...
W ciągu historii Kościoła napisano wiele o Matce Najświętszej. Lecz większa część chrześcijan zna ją tylko z praktyk pobożności, z modlitw, którymi zwracają się do Niej. Z tego...
 
Login:    
Hasło:  
   zarejestruj się    pomoc
 
Produkty w koszyku
Twój koszyk jest pusty...
 
radio niepkalanów franciszkanie.pl_ 17.06.08 ewangelizacja wizualna_19.06.08 e-kai opoka Przewodnik katolicki Fronda kapłani.com.pl
Plyty CDNadruki na plytachNadrukiTloczenie plytProjektowanie stron wwwTworzenie stron wwwTworzenie stronProjektowanie stronStrony internetowe KrakówStrony internetowe WarszawaStrony www KrakówStrony www Warszawa