Pascha z Chrystusem. Jak zrozumieć Mszę Świętą
autor:
Barsotti Divo
FRAGMENT:
Skoro my poprzez Mszę świętą uczestniczymy nie tylko w śmierci Chrystusa, nie tylko w Jego zmartwychwstaniu, ale również w chwalebnym Wniebowstąpieniu, musimy przeżywać to, co mówi święty Paweł: Jeśliście więc razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze (Kol 3,1) Wznieśmy się pod niebiosa, starajmy się dokonać tego przejścia, aby zanurzyć się w tajemnicę Bożą i aby przeżywać Bożą obecność. Co za różnica, czy jesteśmy w Sienie czy we Florencji? Wiecie, że jedna z najistotniejszych kwestii życia duchowego to beznamiętność (mówi o niej święty Ignacy z Lojoli, naucza święty Franciszek z Sales). Czym jest beznamiętność? Tym, że ludzkie sprawy już nas nie obchodzą! To, czy jesteśmy w takim miejscu czy innym, czy jesteśmy zdrowi czy chorzy, starzy czy młodzi, to kwestie, które już nas nie dotyczą, ponieważ my żyjemy w niebie. Nasze prawdziwe życie toczy się w Bogu, drodzy bracia. Już teraz jesteśmy w niebie, jeśli oczywiście żyjemy w wierze i w miłości.Rzecz jasna nasze ciało pozostaje podległe chorobom; przeżywamy dni bólu, smutku, niepokoju, ale nasze życie duchowe toczy się już w niebie. Żyjemy w Bożej obecności; przeżywamy wizję Boga.
Tak jak Słowo, które wedle słów świętego Jana jest pròs tòn Theòn (J 1,1), u Ojca, tak każdy chrześcijanin żyje w obliczu Boga. Dlatego, zarówno kiedy jesteśmy w kościele, jak i kiedy jesteśmy poza kościołem, czy chodzimy po ulicach, czy znajdujemy się w naszych domach, każdy z nas musi przeżywać Bożą obecność i w niej trwać.
Nasze prawdziwe życie jest, tak jak życie wszystkich dzieci Bożych, przed obliczem Ojca. A żeby przeżywać tę obecność, musimy przeżywać Mszę świętą, czystą ofiarę Syna a w niej dar z nas samych. Ofiarę tę musimy nieustannie składać Bogu. Kosztuje nas jeszcze krwi, śmierci, ponieważ jesteśmy związani z tym światem. Święci nie czują żalu, że nie żyją już na ziemi, że nie przynależą do tego świata. My tak, odczuwamy zmęczenie lat, odczuwamy ciężar choroby, odczuwamy trudy życia. Żyjemy związani z tym światem.
Rozwińmy skrzydła, jak mawiała święta Franciszka Saweria Cabrini. Niech nasza dusza wyzwoli się ze wszystkich ziemskich okowów i wzniesie w czystą wolność dzieci Bożych, niech w Bożym świetle odetchnie pokojem i radością Jego obecności.
Drodzy bracia, to właśnie powinniśmy przeżywać podczas Mszy świętej. Msza nie jest pierwszym lepszym obrzędem czy ćwiczeniem miłosierdzia. Poprzez Mszę świętą żyjemy życiem nieba, oblatio munda (Ml 1,11), przeżywamy czystą ofiarę Syna złożoną przedwiecznemu Ojcu Jego. Dlatego podczas Mszy świętej wszyscy możemy powiedzieć: Uczyń nas wiecznym darem dla Ciebie, abyśmy otrzymali dziedzictwo z wybranymi Twoimi, przede wszystkim z Najświętszą Dziewicą Maryją i wszystkimi Świętymi...
Naszą ofiarę przeżywamy już teraz: czynimy to wyzwalając się ze spraw ziemskich. Wymaga to o nas wysiłku, ponieważ związani jesteśmy z rzeczami tego świata i z nami samymi, związani jesteśmy ze światem. Wyrwać się z siebie samych i z korzeni, by dać ponieść przez Ducha Świętego to wielki ból, gdyż wiąże się z zerwaniem więzów; ale kiedy już zdobędziemy wolność, wówczas nawet i w bólu będziemy mogli powtórzyć za świętym Pawłem: Opływam w radość w każdym ucisku (2Kor 7,4), gdyż w naszej duszy rozleje się bezgraniczny pokój Boży, czysta radość Jego miłości.
| ISBN 978-83-7485-095-7 |

































