Wyszukiwarka:     
Formuła inteligencji. Jak odkryć i wykorzystać wszystkie siły umysłu
autor: Perna Giampaolo
FRAGMENT: 
    W ostatnich dziesięciu latach pojęcie inteligencji przeszło od jednotorowej wizji, która wiązała ją jedynie z osławionym IQ, łączonym z kolei ze zdolnościami logiczno-matematycznymi, do wizji wielotorowej, obejmującej słynną inteligencję emocjonalną, wykształcając wreszcie szczególne formy takie jak inteligencja menadżerska, intuicyjna oraz wartościująca.
    Posiadanie inteligencji jest z pewnością jednym z najważniejszych aspektów życiowych, zarówno na polu zawodowym, jak i na polu relacyjnym/uczuciowym, do tego stopnia, że każdy sukces łączony jest właśnie z inteligencją.
    Ale czym tak naprawdę jest inteligencja? Jak moglibyśmy ją zdefiniować? Skorzystajmy z pomocy autora, który spróbował dojść do wyjaśnienia tego tak ważnego dla indywidualnego, dobrego samopoczucia aspektu, wychodząc od analizy jej przeciwieństwa, czyli głupoty. José Antonio Marina, jeden z najbardziej błyskotliwych współczesnych myślicieli hiszpańskich, w intrygującym eseju zatytułowanym Il fallimento dell’intelligenza, określa ją jako „zdolność danego podmiotu do ukierunkowywania własnego zachowania używając informacji przechwyconych, wyuczonych, opracowanych i przez niego samego wytworzonych”. Inteligencja i zachowanie zdają się być ze sobą nierozerwalnie złączone jeszcze przed powstaniem myśli: ukierunkowanie swojego zachowania oznacza przede wszystkim oparcie się na informacjach z przeszłości i z teraźniejszości, aby sprawnie zarządzać przyszłością. Tak więc, inteligencja nie jest prostą zdolnością umysłu, ale zdolnością działania w sposób przystosowany i dalekowzroczny.
    W rzeczywistości, jak słusznie sugeruje Marina, prawdziwy problem nie polega na byciu inteligentnym, ale na inteligentnym wykorzystywaniu inteligencji. Odwołując się do znanej przypowieści ewangelicznej2, nie wystarcza posiadać talenty, ale trzeba używać tych, które zostały nam dane przez naturę lub wychowanie w możliwie najlepszy sposób. Możliwość bycia szczęśliwym zależy w znaczącym stopniu od inteligentnego stosowania inteligencji. Gimnastyka umysłu, jego zdrowie zależy od tej właśnie zdolności. Wiele jest czynników, które przeszkadzają inteligentnym osobom w inteligentnym życiu.
    Wróćmy jednak do definicji inteligencji i spróbujmy lepiej wyjaśnić tę funkcję mózgu w oparciu o słownik internetowy Wikipedia [jego włoską wersję — przyp. tłum.]: „Inteligencja to wrodzony zbiór funkcji poznawczych, adaptacyjnych i wyobrażeniowych, wytwarzanych przez mózg człowieka i niektórych zwierząt. Można ją również określić jako zdolność do rozumowania, uczenia się, rozwiązywania problemów, rozumienia idei i języka”. W erze przednaukowej, inteligencja była przeważnie związana z opisem właściwych człowiekowi i innym stworzeniom zdolności umysłowych. Moment przełomu naukowego można wyznaczyć na koniec XIX w. kiedy to francuski psycholog Alfred Binet ułożył pierwszy test na inteligencję — który doprowadził do stworzenia dobrze znanego pojęcia Ilorazu Inteligencji (IQ), za pomocą którego mierzono osiągnięcia jednostek w różnych dziedzinach.
    Już od wielu lat jasne jest, że identyfikowanie czyjejś inteligencji z IQ jest podejściem nieprawidłowym i cząstkowym, ponieważ zdolność skutecznego przystosowania się do świata i do życia jest tylko częściowo związana z dobrymi osiągnięciami na polu matematyczno-logicznym. Przypomnijmy sobie na przykład film Rain Man, gdzie Dustin Hoffman wcielił się w rolę osoby autystycznej, która mimo iż posiadała nadzwyczajną pamięć numeryczną, żyła odizolowana i niezdolna do troszczenia się o siebie. To prawda, iż mamy tu do czynienia z kinową karykaturą, jednak wcale nierzadko można w rzeczywistym życiu zetknąć się z podobnymi, chociaż bardziej stonowanymi sytuacjami.
    Pierwszym wnioskiem, jaki możemy więc z tego faktu wyciągnąć jest, iż inteligencja nie jest pojedynczym bytem, ale zbiorem różnorakich zdolności, których połączenie pozwala na inteligentne, a więc przystosowane zachowanie.
    Howard Gardner, znany angielski neurolog, profesor Harvardu, wyróżnił aż osiem rodzajów inteligencji, inteligencję: logiczno-matematyczną, dotyczącą rozumowania dedukcyjnego, schematyzacji i logiki; proceduralną, pozwalającą na właściwe panowanie na ciałem i dobrą koordynację ruchową; przestrzenną, pozwalającą na percypowanie form i obiektów w przestrzeni; językową, która pozwala na zrozumiałe posługiwanie się słownictwem i językiem; wewnętrzną, która odnosi się do świadomości samego siebie, oraz interpersonalną, dotyczącą zdolności wchodzenia w empatyczne relacje z innymi; muzyczną, która dotyczy zdolności rozpoznawania tonów, harmonii, oraz w końcu inteligencję naturalistyczną, charakterystyczną dla kogoś, kto czuje łączność z naturą.
    W swojej nowej książce Five Minds for the Future autor zasugerował, że do skutecznego przystosowania się do najbliższej przyszłości potrzebne będą różne zdolności umysłowe i wyróżnił 5 rodzajów umysłów, 5 różnych rodzajów inteligencji, które można doskonalić.
    Umysł dyscyplinarny, czyli ten, który w największym stopniu odpowiada klasycznej definicji umysłu, który skierowany jest na rozwój konkretnej dyscypliny i ukierunkowuje zbiór i ocenę bodźców na rozwój danej profesjonalności.
    Umysł syntetyzujący (niezwykle ważny w tych czasach always on, w których bombardowani jesteśmy tysiącami informacji i bodźców), który posiada zdolność wybierania i syntetyzowania informacji, wyciągając z nich to, co najważniejsze.
    Umysł kreatywny, czyli umysł zdolny do wytwarzania nowych idei, formułowania niecodziennych pytań, umysł, który podąża za nowością i dochodzi do nieoczekiwanych odpowiedzi.
    Na koniec Gardner wyróżnia dwa „nowe umysły” niezbędne dla przyszłości: umysł szacunkowy, który częściowo pokrywa się z pojęciem inteligencji emocjonalnej, i który zakłada akceptację różnic oraz rozwój empatii, oraz umysł etyczny, który wykraczając poza egocentryczną wizję świata wysila się, aby wziąć pod uwagę i aby zrozumieć potrzeby i pragnienia społeczne.
    Wygląda na to, że w tak szybkim i zawziętym społeczeństwie, w jakim żyjemy, rozwój wielowymiarowej inteligencji staje się przesłanką niezbędną do osiągnięcia zadowolenia i dobrobytu. Dziś, bardziej niż kiedykolwiek, wielowymiarowa inteligencja pozwala się nam przystosować do świata, który zdaje się być pozbawiony jakichkolwiek pewników i jasno określonych granic, w którym trwałości przeciwstawia się płynność egzystencji, złożoność i ciągłe stawanie się5. W pewnym sensie, zamiast poszukiwać stabilnej i trwałej wyspy, musimy nauczyć się żeglować po wzburzonym morzu tego świata. Inteligencja pomaga nam się przystosować do zachodzących zmian.
    Od czego powinniśmy więc wyjść przy definiowaniu inteligencji jako procesu adaptacyjnego, poprzez który odnosimy się do teraźniejszości i dzięki któremu wyznaczamy przyszłość? Wyjdziemy oczywiście od naszego mózgu, próbując zrozumieć, jak się rozwinął i jak działa w sytuacjach, w których musi odpowiedzieć na bodźce pochodzące ze środowiska, czyli z tego wszystkiego, co go otacza.


Inteligencja — perspektywa ewolucyjna

    Zanim zajmiemy się analizą ludzkiej inteligencji i jej relacji z mózgiem, przyjrzyjmy się filogenetycznym etapom ewolucyjnym, które go charakteryzowały, czyli rozwojowi inteligencji w historii różnych żyjących gatunków. W tej podróży pomogą nam Gerhard Roth i Ursula Dicke, niemieccy uczeni, którzy opublikowali niedawno interesujące opracowanie krytyczne dotyczące tego właśnie tematu.
    Możemy z całą pewnością stwierdzić, że gatunki zwierząt, które zaludniają ziemię różnią się między sobą pod względem inteligencji. Dokładne zbadanie rozwoju tej zdolności w okresie filogenezy komplikuje z pewnością fakt, iż trudno jest zidentyfikować te zdolności mózgu, które mogłyby wyjaśnić różnice istniejące pomiędzy różnymi gatunkami zwierząt. Niektóre cechy, uważane za typowe dla ludzkiego umysłu, takie jak zdolność wyczuwania zamiarów drugiej osoby (czyli tzw. teoria umysłu), naśladowanie czy język zostały ostatnio poddane w wątpliwość. Podobnie, tematem żywej debaty stała się zależność pomiędzy mózgiem a inteligencją. Debata ta zrodziła się z faktu, iż niektóre zwierzęta z dość niewielkim mózgiem, jak na przykład psy czy niektóre ptaki, wykazały posiadanie dość wysokiego stopnia inteligencji.
    Jak możemy jednak zdefiniować inteligencję u zwierząt? Pośród wielu definicji, które powstały na przestrzeni dziesięcioleci, z całą pewnością zdolność i szybkość w rozwiązywaniu problemów zajmują miejsce podstawowe. Wielu naukowców zgodziło się z wyszczególnieniem elastyczności umysłu i zachowania jako właściwej miary inteligencji. Elastyczność rozumiana jest tu jako stosowanie nowych, nie należących do podstawowego bagażu zachowań zwierzęcia, rozwiązań.
    Stosując takie właśnie kryterium oceny wśród kręgowców, ssaki i ptaki wykazały się największą inteligencją. Wśród ssaków najinteligentniejszy okazał się być oczywiście człowiek. Zestawiając ze sobą inne gatunki ssaków dostrzegamy pewne zaskakujące różnice: wieloryby i słonie zdają się być inteligentniejsze od małp, a z kolei małpy zdają się być inteligentniejsze od innych ssaków. Powyższe obserwacje zaprzeczają idei, według której inteligencja rozwijała się stopniowo w różnych gatunkach zwierząt aż do osiągnięcia szczytu rozwoju w człowieku; bardziej prawdopodobnym jest, że rozwój inteligencji zachodził równolegle w różnych gatunkach istot żyjących.
    Jakie są mózgowe współzależności inteligencji? W niniejszej analizie możemy poprzeć zarówno ideę mówiącą, iż ewolucja inteligencji towarzyszy wzrostowi ogólnej zdolności mózgu, w szczególności zdolności do analizowania informacji lub też, jako alternatywę, ideę mówiącą, że ewolucja inteligencji zależy od rozwoju specjalnych mechanizmów adaptacyjnych będących odpowiedzią na otaczające środowisko.
    Wśród ogólnych właściwości naszego mózgu, jego rozmiar zdaje się nie tłumaczyć różnic w inteligencji, w przeciwnym razie musielibyśmy uznać, że słonie i niektóre walenie są inteligentniejsze od człowieka. Podobnie, jeżeli mielibyśmy brać pod uwagę stosunek wielkości mózgu do reszty ciała, musielibyśmy uznać, że myszy i nietoperze są od nas, ludzi, inteligentniejsze. Wielkość mózgu nie jest współzależnością mózgową przydatną przy określaniu inteligencji.
    Rozwój kory mózgowej mógłby być innym kryterium pomiaru inteligencji, jednak przyjmując takie właśnie kryterium, słonie i duże walenie ponownie musiałyby okazać się od nas inteligentniejsze. Przegralibyśmy również biorąc pod uwagę wielkość kory czołowej i przedczołowej, chociaż, prawdę mówiąc, nie jest jeszcze w pełni jasne, jak określić korę przedczołową w gatunkach innych niż człowiek.
    Chociaż prawdą jest, że my, ludzie, nie mamy ani największego mózgu, ani bardziej od innych gatunków zwierząt rozwiniętej kory, to jednak mamy przewagę, choć nieznaczną, w liczbie komórek nerwowych obecnych w korze. Cecha ta, mimo iż nie może służyć za wyjaśnienie ogromnej różnicy pomiędzy człowiekiem a innymi gatunkami zwierzęcymi, to jednak wynosi naszą zdolność analizowania informacji na szczyt hierarchii ewolucji.
    Przenosząc uwagę na specjalizację poszczególnych obszarów korowych jako wskaźników inteligencji, kora przedczołowa zdaje się być najważniejszą kandydatką, a to dlatego iż jej połączenia nerwowe zdają się być gęstsze niż u innych gatunków, co wskazuje na szczególnie u człowieka rozwiniętą zdolność analizowania informacji.
    Podejmowano również próby powiązania wyższości ludzkiej inteligencji względem inteligencji zwierząt w odniesieniu do obecności szczególnych zdolności naśladowczych, zdolności wyczucia intencji innych, posługiwania się językiem werbalnym, oraz świadomości. Wydaje się jednak, że zdolności te charakteryzują również małpy i zwierzęta obdarzone dużymi mózgami.
    Z tej krótkiej analizy tego, co różni ludzką inteligencję od inteligencji innych zwierząt, wynikałoby że nasza szczególna inteligencja nie jest wynikiem żadnych cech charakterystycznych dla rodzaju ludzkiego, ale raczej złożonej interakcji cech, które właściwe są również zwierzętom, a które zostały człowiekowi przekazane wraz z filogenezą. Siedziba złożonej organizacji podstawowych zdolności zdaje się być powiązana z korą przedczołową, będącą główną odpowiedzialną za skok ewolucyjny, który stał się udziałem inteligencji człowieka względem inteligencji innych zwierząt.
    Wydaje się więc, że to właśnie złożoność interakcji pomiędzy naszymi poszczególnymi zdolnościami umysłowymi i czemu nie, pomiędzy naszymi różnymi mózgami, stanowi o wyjątkowości naszej inteligencji.
(...)


ISBN 978-83-7485-098-8

ilość stron: 144
format: 130x210

31.50 zł
cena: 28.35 zł
OSOBY ZAINTERESOWANE TĄ POZYCJĄ KUPOWAŁY RÓWNIEŻ: 
Chrystus świętem Kościoła. Rok liturgiczny. Historia, celebracje, teologia, duchowość, duszpasterstwo Fascynująca sieć Internetu. Poradnik Jak być szczęśliwym. Najprostsze rady Judasz. Misterium zdrady O przyjaźni. Poradnik

KUPUJĄC 3 KSIĄŻKI OTRZYMUJESZ 10% RABATU
Niniejsze rozważania usiłują , bodaj w małej części, przybliżyć orędzie miłosierdzia Bożego każdemu czytelnikowi. Kapłanom powinny służyć pomocą przy głoszeniu niezgłębionego...
    Przyjaźń jest ideałem, do którego dążymy, ale również doświadczeniem stanowiącym naszą własność. Pociągają nas dobre więzi, jednomyślność, wspólne cele,...
 
Login:    
Hasło:  
   zarejestruj się    pomoc
 
Produkty w koszyku
Twój koszyk jest pusty...
 
radio niepkalanów franciszkanie.pl_ 17.06.08 ewangelizacja wizualna_19.06.08 e-kai opoka Przewodnik katolicki Fronda kapłani.com.pl
Plyty CDNadruki na plytachNadrukiTloczenie plytProjektowanie stron wwwTworzenie stron wwwTworzenie stronProjektowanie stronStrony internetowe KrakówStrony internetowe WarszawaStrony www KrakówStrony www Warszawa