Homilie o Miłosierdziu Bożym na niedziele i ¶więta. Rok C
autor:
Pado M. Włodzimierz OFMConv
FRAGMENT:
3. NIEDZIELA ADWENTU Do miłosierdzia nawoływał i zachęcał tłumy Jan Chrzciciel. Jeśli masz dwa ubrania, jedno daj temu, który nie ma. Podziel się twoim chlebem z głodnym. Nie pobierajcie nic więcej ponad to, ile wam wyznaczono. Nad nikim się nie znęcajcie, nikogo nie uciskajcie. Do miłości, miłosierdzia i sprawiedliwości nawoływał i zachęcał Jan Chrzciciel. Kiedy niektórzy zaczęli przypuszczać i domyślać się, czy nie jest on oczekiwanym Mesjaszem, zapowiedział ludziom wyraźnie przyjście Zbawiciela. On będzie mocniejszy ode mnie. Będzie tak wielki, że nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u Jego sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem.
Duch Święty to życie, moc. Duch Święty to wielka, prawdziwa radość. Ta radość przepełni serca ochrzczonych Duchem Świętym. Nie wszyscy zechcą być miłosierni i sprawiedliwi, nie wszyscy przyjmą chrzest Duchem Świętym. Tych będzie musiał Mesjasz odrzucić. Dobrych, miłosiernych, sprawiedliwych, jak pszenicę, zbierze do spichrza. Złych, jak plewy, spali w ogniu nieugaszonym.
„Przypomnienia o nieugaszonym ogniu uwydatnia znaczenie sądu Bożego; wyrok na tym sądzie otrzymany będzie miał znaczenie wieczne. To również jest ostrzeżeniem, Jan bowiem, a także Łukaszowa redakcja jego wypowiedzi, dążą do tego, aby uwydatnić pierwszy element alternatywy: zbieranie pszenicy do spichlerza. Pszenica to zboże ulubione, symbol określający tych ludzi, którzy staną się bliscy sercu Mesjasza. Spichlerz oznacza miejsce, gdzie pszenica będzie zgromadzona, a więc miejsce wiecznego szczęścia, określane zwykle jako niebo. Zbieranie wreszcie pszenicy i składanie jej w spichlerzu to czynność, do której zmierzały wszystkie, niemałe jego wysiłki; tak właśnie Bóg chce wszystkich ludzi zgromadzić i cieszyć się nimi bez przerwy i bez końca” (Gryglewicz, s. 120).
Bóg pragnie wszystkich ludzi zgromadzić w niebie, gdzie radować się będą życiem Bożym i uczestniczyć w Jego chwale.
Jak przed swoim przyjściem do ludzi z dobrą nowiną posłał Pan Jezus przed sobą świętego Jana Chrzciciela, tak za naszych czasów, nim zjawi się jako Sędzia, który pszenicę oddzieli od plew, a plewy wrzuci do ognia nieugaszonego, dał nam Apostołkę Miłosierdzia Bożego – świętą siostrę Faustynę. Sam Pan Jezus polecał Sekretarce Miłosierdzia Bożego: „Napisz: nim przyjdę jako Sędzia sprawiedliwy, otwieram wpierw na oścież drzwi miłosierdzia Mojego. Kto nie chce przejść przez drzwi miłosierdzia, ten musi przez drzwi sprawiedliwości Mojej...” (1146).
Jeśli Zbawiciel sądził nas będzie według sprawiedliwości, może okazać się, że nie pszenicą jesteśmy, ale plewą przydatną jeno na spalenie. Miłosierdzie Jezusa jest jednak niezmierzone i Zbawiciel nasz pragnie rozdzielać dar miłosierdzia i przebaczenia nawet największym grzesznikom.
Objawił to wiele razy świętej Faustynie: „Napisz: – Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla Mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem Swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się Serce Moje, gdy oni wracają do Mnie. Zapominam o goryczach, którymi poili Serce Moje, a cieszę się z ich powrotu.
Powiedz grzesznikom, że żaden nie ujdzie ręki Mojej. Jeżeli uciekają przed Miłosiernym Sercem Moim, wpadną w sprawiedliwe ręce Moje. Powiedz grzesznikom, że zawsze czekam na nich, wsłuchuję się w tętno ich serca, kiedy uderzy dla Mnie. Napisz, że przemawiam do nich przez wyrzuty sumienia, przez niepowiedzenie i cierpienia, przez burze i pioruny, przemawiam przez głos Kościoła, a jeżeli udaremnią wszystkie łaski Moje, poczynam się gniewać na nich, zostawiając ich samych sobie i daję im czego pragną” (1728).
Bracie kochany, Siostro droga! Wszyscy jesteśmy grzeszni. Miłosierny Bóg czeka, aby tętno naszego serca uderzało dla Niego. Przez głos Kościoła, przez słowa Jezusa miłosiernego jesteśmy zaproszeni do skorzystania z miłosierdzia Pańskiego w adwentowej spowiedzi świętej.
Pan Jezus polecił Świętej Faustynie: „Powiedz duszom gdzie mają szukać pociech, to jest w trybunale miłosierdzia, tam są największe cuda, które się nieustannie powtarzają. Aby zyskać ten cud nie trzeba odprawić dalekiej pielgrzymki, ani też składać jakichś zewnętrznych obrzędów, ale wystarczy przystąpić do stóp zastępcy Mojego z wiarą i powiedzieć mu nędzę swoją, a cud miłosierdzia Bożego okaże się w całej pełni. Choćby dusza była jak trup rozkładająca się i choćby po ludzku już nie było wskrzeszenia i wszystko już stracone, nie tak jest po Bożemu, cud miłosierdzia Bożego wskrzesza tę duszę w całej pełni. O biedni, którzy nie korzystają z tego cudu miłosierdzia Bożego, na darmo będziecie wołać, ale będzie już za późno” (1448).
Nie może być dla Ciebie za późno, nie możesz być jak plewa, przystąp do trybunału miłosierdzia z żalem, szczerą chęcią poprawy, powiedz zastępcy Jezusa całą swoją nędzę. Otrzymasz miłosierdzie, przebaczenie, radość. Wtedy do każdego z nas powie święty Paweł: radujcie się, Pan jest blisko! Pan jest blisko, bo przez spowiedź i komunię świętą zamieszkał w sercu twoim. Zostałeś przez to jak dorodna pszenica przeznaczony do niebieskiego spichlerza, do tego niebieskiego Jeruzalem, o którym mówi prorok w pierwszym czytaniu. Cieszy się Jeruzalem, bo Pan Bóg jest pośrodku niej. Cieszą się mieszkańcy nieba, że i my zostaniemy zaliczeni do zbawionych.
„Dał mi Pan poznać, napisała św. Faustyna, radość nieba i świętych, którzy się cieszą z naszego przyjścia; kochają Boga jako jedyny przedmiot swej miłości, ale i kochają nas czule i serdecznie; lecz na wszystkich spływa ta radość z Oblicza Bożego, bo Go widzimy twarzą w twarz. To Oblicze jest tak słodkie, że dusza wpada w nowy zachwyt” (1592). Radujcie się w Panu, bo Pan obdarzy was miłosierdziem i wiecznym szczęściem.
| ISBN 83-86991-77-1 |




























