Recenzje / Pierwsze stulecie historii franciszkanów
Raoula Mansellego (1917-1984) nie trzeba bliżej przedstawiać polskiemu czytelnikowi, zwłaszcza temu, kto zajmuje się, lub przynajmniej interesuje, najstarszymi dziejami francisz-kanizmu. Wybitny włoski mediewista, profesor Uniwersytetu La Sapienza w Rzymie, badają-cy czasy średniowiecza w wielu aspektach, głównie jednak w zakresie religijności ludowej, pobożności i ruchów religijno-społecznych, sięgający w swych badaniach do szeroko rozu-mianych źródeł europejskiej kultury, nie pomijał w dociekaniach naukowych i publikacjach osoby i dzieła św. Franciszka z Asyżu. Wśród polskich przekładów książek tego znakomitego uczonego ostatnio ukazała się biografia św. Franciszka, daleka od kanonów tradycyjnej ha-giografii, natomiast ukazująca Świętego na tle epoki, w której żył i patrząca na Jego dokona-nia przez pryzmat religijności społeczeństwa „złotego wieku średniowiecza” (Kraków 2006, Wydawnictwo OO. Franciszkanów „Bratni Zew”). Niniejszą książkę Raoul Manselli pozo-stawił w postaci niewykończonej, jak o tym pisze zresztą w przedmowie edytor tekstu. Jej wartość dla zrozumienia pierwszego wieku istnienia i rozwoju Zakonu Braci Mniejszych jest wszakże nieoceniona. Uczony patrzy na zakon franciszkański jako na wytwór głębokiej reli-gijności Franciszka, ale dostrzega także splot rozmaitych czynników, które spowodowały, że dzieje młodej jeszcze wspólnoty potoczyły się takimi, a nie innymi drogami i wywarły zna-czący wpływ na jej formowanie się od luźnej grupy religijnej ku regularnemu zakonowi. Te walory książki przesądziły o jej przekładzie na język polski i opublikowaniu, mimo, że z punktu widzenia kompletności przedstawianych faktów oraz formułowanych sądów studium to może pozostawiać nieco do życzenia.
Roland Prejs OFMCap
Raoul Manselli, Pierwsze stulecie historii franciszkanów, tłumaczenie Katarzyna Kubis, Wydawnictwo Franciszkanów „Bratni Zew”, Kraków 2006, stron 226.
Franciszek z Asyżu to jeden z najbardziej znanych i kochanych świętych Kościoła katolickiego. Jego życie i działalność były nieprzeciętnym fenomenem trzynastego wieku, wieku bogatego w ważne wydarzenia chrześcijaństwa, wśród których poczesne miejsce zaj-mują dzieje ruchu zapoczątkowanego przez Biedaczynę z Asyżu, który pod wpływem Kościo-ła zamienił się w zakon franciszkański. Dzieje tego zakonu od początku były burzliwe, a to przede wszystkim dlatego, że ideał franciszkański był niezwykle bogaty, a poszczególni na-śladowcy Świętego Ojca, nie mogąc naśladować całego bogactwa jego osobowości, brali po-szczególne aspekty na miarę swoich sił i możliwości, a między tymi realizacjami – tak zwykle po ludzku - wywiązywała się konkurencja, walka o uznanie, że ta właśnie realizacja, a nie inna jest prawdziwie w duchu Założyciela.
Wielkość Franciszka, warunki, w których przyszło innym naśladować tę wielkość, a także osobiste cechy poszczególnych naśladowców, tworzą istny labirynt dróg, jakimi pragnę-li podążać zakochani w św. Franciszku (możemy ich nazwać franciszkanami) zaraz w pierw-szym stuleciu istnienia zakonu.
Raoul Manselli przez długie i poważne studia nad tym wiekiem stał się kompetentnym przewodnikiem po wspomnianym labiryncie i potrafił prowadzić po jego meandrach nie tylko z wielkim znawstwem, ale także bardzo przystępnie, przekonywująco i z wielką miłością ku św. Franciszkowi i jego braciom, którzy nie zawsze dorastali do jego wielkości.
Praca wydana dwadzieścia lat po śmierci Autora nie straciła nic na swej aktualności, przedstawia fakty, ale również swoistą interpretację solidnego badacza tych faktów.
Książka traktuje o Średniowieczu, które zupełnie niezasłużenie przez długi czas było poniżane i fałszowane, do tego stopnia, że w świadomości wielu do dziś istnieje jako ciemna plama na historii ludzkości. Prawda natomiast jest inna, Średniowiecze było wspaniałym okresem rozwoju ludzkich zdolności, dojrzałym plonem ludzkiej kultury. Jednym z przeja-wów tego jest ruch franciszkański, który poznajemy z kart omawianej książki, a przemawia ona w ten sposób, że prawda o Średniowieczu ukazuje się w całym swym blasku. Książka bowiem – jak o niej napisano – jest lekcją historii, ale także kluczem do zrozumienia i uko-chania całej epoki Średniowiecza poprzez jeden z jej najbardziej głośnych przejawów.
Książka opowiada o początkach zakonu franciszkańskiego, o jego przejściu od brater-stwa do formy zakonnej (ordo = porządek), ukazuje dynamikę zakonu i jego stan po śmierci Franciszka. Potem następuje omówienie wiodących postaci w ruchu franciszkańskim, jakimi byli Jan Parens, Brat Eliasz, Albert z Pizy, Hajmon z Faversham. Zamiast brakujących stron rękopisu umieszczono w dodatku dwu kolejnych przełożonych, aby Autorowi oddać głos omawiający postać św. Bonawentury, który w pewnym sensie może uchodzić za drugiego założyciela zakonu.
Druga część pracy, rozpoczęta dziejami Bonawentury, kontynuuje historię franciszka-nów do końca pierwszego i burzliwego wieku ich istnienia.
Wymieniliśmy tu kilka nazwisk, rezygnując z podania następnych, suchy bowiem spis osób w żaden sposób nie obrazuje tego, co jest treścią książki. Wszystkie postacie są opisane bardzo żywo, dynamicznie, są uwikłane w różne sytuacje, z których jednak zakon wychodzi prowadzony ręką Opatrzności, kierującą poszczególnymi osobami.
Ten wielobarwny obraz jest wielką zaletą książki i sprawi z pewnością, że nikt, kto weźmie ją do ręki, nie będzie tego żałował.
Ks. Tomasz Jelonek
« powrót
Roland Prejs OFMCap
Raoul Manselli, Pierwsze stulecie historii franciszkanów, tłumaczenie Katarzyna Kubis, Wydawnictwo Franciszkanów „Bratni Zew”, Kraków 2006, stron 226.
Franciszek z Asyżu to jeden z najbardziej znanych i kochanych świętych Kościoła katolickiego. Jego życie i działalność były nieprzeciętnym fenomenem trzynastego wieku, wieku bogatego w ważne wydarzenia chrześcijaństwa, wśród których poczesne miejsce zaj-mują dzieje ruchu zapoczątkowanego przez Biedaczynę z Asyżu, który pod wpływem Kościo-ła zamienił się w zakon franciszkański. Dzieje tego zakonu od początku były burzliwe, a to przede wszystkim dlatego, że ideał franciszkański był niezwykle bogaty, a poszczególni na-śladowcy Świętego Ojca, nie mogąc naśladować całego bogactwa jego osobowości, brali po-szczególne aspekty na miarę swoich sił i możliwości, a między tymi realizacjami – tak zwykle po ludzku - wywiązywała się konkurencja, walka o uznanie, że ta właśnie realizacja, a nie inna jest prawdziwie w duchu Założyciela.
Wielkość Franciszka, warunki, w których przyszło innym naśladować tę wielkość, a także osobiste cechy poszczególnych naśladowców, tworzą istny labirynt dróg, jakimi pragnę-li podążać zakochani w św. Franciszku (możemy ich nazwać franciszkanami) zaraz w pierw-szym stuleciu istnienia zakonu.
Raoul Manselli przez długie i poważne studia nad tym wiekiem stał się kompetentnym przewodnikiem po wspomnianym labiryncie i potrafił prowadzić po jego meandrach nie tylko z wielkim znawstwem, ale także bardzo przystępnie, przekonywująco i z wielką miłością ku św. Franciszkowi i jego braciom, którzy nie zawsze dorastali do jego wielkości.
Praca wydana dwadzieścia lat po śmierci Autora nie straciła nic na swej aktualności, przedstawia fakty, ale również swoistą interpretację solidnego badacza tych faktów.
Książka traktuje o Średniowieczu, które zupełnie niezasłużenie przez długi czas było poniżane i fałszowane, do tego stopnia, że w świadomości wielu do dziś istnieje jako ciemna plama na historii ludzkości. Prawda natomiast jest inna, Średniowiecze było wspaniałym okresem rozwoju ludzkich zdolności, dojrzałym plonem ludzkiej kultury. Jednym z przeja-wów tego jest ruch franciszkański, który poznajemy z kart omawianej książki, a przemawia ona w ten sposób, że prawda o Średniowieczu ukazuje się w całym swym blasku. Książka bowiem – jak o niej napisano – jest lekcją historii, ale także kluczem do zrozumienia i uko-chania całej epoki Średniowiecza poprzez jeden z jej najbardziej głośnych przejawów.
Książka opowiada o początkach zakonu franciszkańskiego, o jego przejściu od brater-stwa do formy zakonnej (ordo = porządek), ukazuje dynamikę zakonu i jego stan po śmierci Franciszka. Potem następuje omówienie wiodących postaci w ruchu franciszkańskim, jakimi byli Jan Parens, Brat Eliasz, Albert z Pizy, Hajmon z Faversham. Zamiast brakujących stron rękopisu umieszczono w dodatku dwu kolejnych przełożonych, aby Autorowi oddać głos omawiający postać św. Bonawentury, który w pewnym sensie może uchodzić za drugiego założyciela zakonu.
Druga część pracy, rozpoczęta dziejami Bonawentury, kontynuuje historię franciszka-nów do końca pierwszego i burzliwego wieku ich istnienia.
Wymieniliśmy tu kilka nazwisk, rezygnując z podania następnych, suchy bowiem spis osób w żaden sposób nie obrazuje tego, co jest treścią książki. Wszystkie postacie są opisane bardzo żywo, dynamicznie, są uwikłane w różne sytuacje, z których jednak zakon wychodzi prowadzony ręką Opatrzności, kierującą poszczególnymi osobami.
Ten wielobarwny obraz jest wielką zaletą książki i sprawi z pewnością, że nikt, kto weźmie ją do ręki, nie będzie tego żałował.
Ks. Tomasz Jelonek
« powrót



























